Uniósł rękę. Najwyraźniej starannie przemyślał

smrodu i całej reszty Była co najwyżej średnim strzelcem, ale
- Czego chciał?
ciekawy poranek.

zarobić, to kradł i robił różne przekręty, nie przejmując się, ilu ludzi
przewagę już na początku. Strach był bronią sam w sobie. Ale by
Był bezwzględny i pewny siebie, potrafił radzić sobie z wszelkimi
Nie mieli czasu nawet na wyczyszczenie i uprzątnięcie sali po
- Dziękuję - uśmiechnęła się do niego Milla. Ta oferta zrobiła na
jeszcze znaleźli sponsora: firmę komputerową, która obiecała
kierowanie organizacją spadło praktycznie na barki Joann Westfall,
30
- Ty oślepiłaś tę świnię, Pavona.
Ale to nie był ich syn, tylko jej. Serce matki nie pozwalało

inaczej.

- Puszczam pasek - zdołała wykrztusić. - Trzymam się drzewa.
Diaz zawsze pracuje sam.
- Gdzie? - Milla nie widziała żadnej kamery.

takich oberwańców.

- Amy, co to jest? - wymamrotał chrapliwie,
ale dzielnie walczysz. Naprawdę mi się podobasz.
Niedawno zaczęła pracę w liniach

po namiętnej nocy Ale była już taka śpiąca, a poza tym nie czuła w

Pierce. -Wprawdzie mam swoją pracę, ale
rozumiesz?
-Och, Wasza Wysokość. Nie usłyszałam, jak książę